Wrak parowca „Vassilios” T

Czas dopłynięcia: - 11 MM z portu Vis

Jednym z najbardziej interesujących wraków znajdujących się wokół wyspy Vis jest z pewnością wrak greckiego statku parowego Vassilios T. Zatonął 23 maja 1930 roku wskutek błędu nawigacyjnego w czasie nocnej żeglugi. Spoczywa na lewej burcie, na głębokości od 20 metrów na szczycie burty do 55 metrów pod śrubą. Statek zatonął przewożąc ładunek węgla, który, wydobywany przez mieszkańców Komiży, długi czas ogrzewał domy mieszkańców wyspy. Opływając wrak, można zajrzeć do obszernych ładowni, podziwiać olbrzymie kotwice oraz robiącą wrażenie śrubę. Mierzący 104 metry wrak jest jednym z najciekawszych miejsc nurkowych na Adriatyku.

Wysunięty na południowy-zachód półwysep Stupišće miał strategiczne znaczenie po II wojnie światowej, gdy na wyspie Vis stacjonowały wojska jugosłowiańskie. To tu zbudowano pokaźnych rozmiarów koszary oraz umiejscowiono armaty, mające odeprzeć ewentualny atak przeprowadzony przez Włochy. Tutaj również przechowywano paliwo rakietowe. Daleko w morze wysunięty półwysep to jednak nie jedynie miejsce strategiczne. Smagany silnymi wiatrami i narażony na sztormy morskie 19 marca 1939 roku stał się przeszkodą dla statku towarowego transportującego węgiel do Wenecji.

W sztormowych warunkach został uszkodzony ster zbudowanego w 1920 roku, należącego do Grecji statku o nazwie Vassilios T. Ten mierzący 104 m długości parowiec uderzył w skały i skończył rejs na stoku po zachodniej stronie wyspy Vis. Plotka głosi, że załoga specjalnie doprowadziła do wypadku, by właściciel mógł odzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela. Mimo że w czasach wypadku takie wyłudzanie było często spotykane,  są to jedynie niepotwierdzone domysły.

Nurkowanie na wraku Vassiliosa to nie lada gratka dla zaawansowanych nurków. Odbywa się z łodzi przycumowanej do liny opustowej schodzącej do łańcucha kotwicznego, prowadzącego wprost do dziobu Vassiliosa. Wrak leży na lewej burcie. Sterburta w części dziobowej rozpoczyna się na głębokości 22 m. Płynąc w kierunku rufy, widzi się wyraźnie, że leży on pod skosem – śruba znajduje się na głębokości 45 m, a w najgłębszym miejscu lewa burta dotyka dna na 55 m.

Nurkowie poruszają się wzdłuż podkładu statku. Na dnie mogą zobaczyć węgiel, który wysypał się z przestronnych, otwartych ładowni. Mimo że ładownie swoim rozmiarem aż kuszą nurków, żeby do nich wpłynęli, to należy do nich zajrzeć jedynie z zewnątrz. Oprócz uwarunkowań historycznych i prawnych jest to spowodowane względami ekologicznymi. W wyniku ruchu wody wewnątrz wraku, związanego zarówno z poruszaniem się w nim zarówno nurków, jak i bąbli powietrza, uwalnia się mazut, który następnie unosi się, tworząc czarne, oleiste plamy na powierzchni morza. Na szczęście na zewnątrz statku jest co oglądać. Duże wrażenie robią niemal dotykające dna maszty, obficie porośnięte żółtymi i pomarańczowymi gąbkami. Poza tym na wraku spotyka się różne skorupiaki, a także liczne ryby, wśród których wyróżnić należy widlaki różowe, mureny i pokaźne skorpeny. Wrak jest położony na tyle blisko wyspy Vis, że przystanki pod koniec nurkowania wykonuje się przy stoku skalnym a nie linie opustowej, gdzie z kolei można dostrzec ośmiornice i przeróżne ślimaki nagoskrzelne, łącznie z rzadkimi zielono-żółtymi ślimaki z gatunku Felimare picta.